Duch jest silny, ale ciało słabe – każdy z nas w swoim życiu spotkał się z tym problemem. Ile
razy wydawało się nam, że jesteśmy gotowi wziąć się za jakieś zadanie, tylko po to żeby
wstrzymał nas nagły stres lub niechciane myśli? W przypadku egzaminów na prawo jazdy
zdarza się to niestety szczególnie często – nawet absolutnie przygotowany z teorii kursant
„utyka” na części praktycznej, nie mogą poradzić sobie ze stresem. Swoje robią też różnego
rodzaju „straszne historie”, najczęściej opowiadane w gronie znajomych – o egzaminatorach
którzy oblewali za najdrobniejsze odstępstwa i egzaminach nie zdanych za najmniejszy błąd.
Z tym wszystkim na głowie czasami naprawdę ciężko jest zachować spokój za kółkiem… ale
czy naprawdę jest się czego bać? Poniższy tekst przeznaczony jest dla wszystkich, którzy
mają problem ze stresem przed egzaminem:

I. Przygotowania to podstawa

Pamiętaj, zdobycie prawa jazdy to nie wyścigi. Egzaminu nie należy traktować szkolnym
trybem „zakuj i zapomnij” – od wiedzy, jaka zostanie na nim sprawdzona, zależeć będzie w
dużej mierze nasze bezpieczeństwo na drodze. Dlatego jeżeli na dany moment nie czujemy
się na siłach, warto dać sobie odrobinę więcej czasu i odpowiednio się przygotować. Po
pierwsze, warto jeszcze raz zapoznać się z zasadami funkcjonowania samego egzaminu –
wielu lepiej czuję się mając w głowie wyćwiczoną rutynę, stąd parę rundek powtórzeń na
pewno nam nie zaszkodzi.
To samo z dodatkowymi godzinami jazdy – obowiązkowe 30 to tylko minimalny limit, i
jeżeli nadal nie czujemy się pewnie za kółkiem warto pomyśleć o dodatkowych. Co prawda w
dobrej szkole nauki jazdy – taka jak OSK Lider Szczecin – nie powinno nam to raczej grozić,
bo wiedzę przyswaja się znacznie szybciej z dobrym instruktorem
II. Zapewnij sobie spokojne otoczenie
Dla części osób sama obecność nieznanej osoby i świadomość bycia ocenianym jest
stresujące. Zmiana instruktora w trakcie trwania kursu może przygotować do obecności w
samochodzie kogoś nieznanego. Poproś właściciela szkoły/instruktora o jedną dwie jazdy z
nową osoba i potraktuj jazdy z nowym, nieznanym instruktorem jako przygotowanie do jazdy
z egzaminatorem.
Nowe otoczenie – połączone ze świadomością bycia ocenianym – dla wielu stanowi
przeszkodę nie do obejścia. Bądźmy szczerzy – świadomość, że ktoś patrzy na nasze ruchy i
nieustannie je ocenia jest dla większości czymś stresującym. O ile w trakcie szkolenia
zazwyczaj przyzwyczajamy się do osoby instruktora, tak egzaminator – ktoś nam obcy –
może wywołać w nas uczucie stresu. Dlatego – albo – prosimy o parę dodatkowych lekcji z
obcym dla nas instruktorem aby przyzwyczaić się do bycia ocenianym przez obcą osobę, albo
prosimy o obecność „naszego” instruktora w trakcie egzaminu. Taka opcja jest nie tylko
dozwolona prawnie, ale oferowana też przez większość szkół.

III. Nie popadaj w paranoję

Niektórzy mogą pamiętać ten moment ze studiów: przed gabinetem profesora ustawia się
kolejka studentów, którzy prześcigają się w opowiadaniu przerażających historie na temat
egzaminu. Bardzo często po wysłuchaniu takich paru człowiek jest absolutnie zestresowany,
zanim jeszcze przekroczy próg. Z prawem jazdy bardzo często bywa podobnie – pozostając
pod wpływem „zasłyszanych gdzieś” historii na temat tego jak trudne i wyczerpujące są
egzaminy, sami popadamy w paranoję i wykańczamy się psychicznie jeszcze przed ich
rozpoczęciem. A naprawdę nie ma się czemu poddawać – jeżeli zostaliśmy przygotowani
przez dobrą szkołę i postaraliśmy się sami, niewiele naprawdę powinno nam grozić.

IV. Dostosuj czas do siebie

Każdy z nas ma „tą” porę, w której jest najbardziej aktywny i w której najlepiej radzi sobie ze
wszystkim. Dla niektórych jest to poranek, dla innych popołudnie – nie ma jednej zasady,
kiedy najlepiej jest zdawać egzamin. Dobierzmy czas tak, aby czuć się pewnie i w pełni sił –
wtedy znacznie zwiększamy nasze szanse na zdanie. Chociaż – co warto zaznaczyć – dla osób
podatnych na stres wskazane jest raczej wybranie wczesnych godzin. Pół dnia oczekiwania
może dla niektórych okazać się zbyt wyczerpujące psychicznie.

V. Zrelaksuj się przed wszystkim

Zastosuj jedną z metod relaksacji. Rób to, co sprawia ci przyjemność: poćwicz lub poczytaj.
Negatywne myśli, strach i przekonania, które mogą towarzyszyć stresowi można zniwelować
stosując proste techniki relaksacyjne. Staraj się głęboko, spokojnie oddychać,(bez
zatrzymyania powietrza w płucach) napinaj przez kilka sekund, a następnie całkowicie
rozluźniaj mięśnie.
Uczenie się lub przypominanie na ostatnią chwilę zazwyczaj nie popłaca – zamiast tego przed
egzaminem warto zrelaksować się i zająć się czymś przyjemnym, żeby odgonić złe myśli.
Ulubiona książka lub playlista mogą zdecydowanie pomóc w przetrwaniu trudnych chwil –
dla bardziej zestresowanych można polecić też odpowiednie techniki relaksacyjne i kontrolę
oddechu. Ogólnie – chwilę przed egzaminem najlepiej spędzić na czymś przyjemnym.

VI. Pomyśl o egzaminatorze

Wychodząc na plac i widząc egzaminatora postaraj się widzieć w nim pasażera, który chce
czuć się bezpiecznie i pewnie podczas krótkiej przejażdżki z Tobą jako kierowcą. Pokaż, że
potrafisz jeździć, jesteś ostrożny oraz starasz się przewidywać sytuacje na drodze. Mów
głośno o tym co chcesz wykonywać. Egzaminator słysząc, że komentujesz głośno zmieniające
się sytuacje np. “skrzyżowanie, zachowuję szczególną ostrożność, rozglądam się, dojeżdzamy
do przejścia dla pieszych ” trudniej będzie mógł zarzucić Ci np. brak ostrożności. Pod
warunkiem oczywiście, że nie tylko będziesz o tym mówił ale przede wszystkim potwierdzał
to swoim zachowaniem za kierownicą 🙂 Jeżeli nie rozumiesz poleceń egzaminatora poproś o
ich powtórzenie lub wyjaśnienie.

Bardzo wiele osób – mając przed sobą perspektywę egzaminu lub zaliczenia – popada w ten
sam syndrom, w którym w egzaminatorze widzi swojego wroga. Niestety, rzadko prowadzi to
do czegokolwiek dobrego – zazwyczaj „napinamy się” przez to jeszcze bardziej, przez co
jesteśmy bardziej skłonni do popełniania błędów. A naprawdę nie ma po co: egzaminator,
jeżeli potrafimy prowadzić, jest nikim innym jak pasażerem któremu zależy tylko na
bezpiecznej jeździe. Bardzo rzadko ma wobec nas jakieś negatywne intencje, i tak długo jak
damy mu odczuć że pozostajemy w panowaniu nad sytuacją, nic naprawdę nie powinno nam
grozić. Warto zadbać też o właściwy, obustronny kontakt: jeżeli nie rozumiemy jakiegoś
polecania, mamy prawo o nie spytać i nie odbije się to negatywnie na naszym wyniku. Tak
samo komentowanie przez nas sytuacji na drodze może utwierdzić egzaminatora w
przekonaniu, że rzeczywiście jesteśmy pewni co tak naprawdę robimy

VII. Nie przejmuj się porażką

Negatywny wynik egzaminu na prawo jazdy to nie koniec świata. Jeżeli uważasz, że
“oblałeś” niesłusznie zawsze masz prawo do odwołania się. Pamiętaj, że egzamin przebiega
pod nadzorem kamer, a rozmowy są nagrywane. Jeżeli zaś coś rzeczywiście poszło nie tak
popracuj nad słabymi stronami. Kilka dodatkowych jazd z doświadczonym instruktorem w
zupełności powinno wystarczyć.
Nawet, jeżeli wszystko zawiedzie, nie ma co zbytnio przejmować się porażką. Pamiętajmy, że
w pierwszej kolejności chodzi tu o nasze bezpieczeństwo – jeżeli nie zdaliśmy, to bardzo
możliwe że brakuje nam odpowiednich umiejętności i na drodze stanowilibyśmy zagrożenie
dla siebie i dla innych. Dodatkowe jazdy i nauka w domu powinny jednak rozwiązać ten
problem – więc nie ma się co martwić, i znacznie lepiej jest po prostu spróbować kolejny raz

3 Komentarze

  • Mike Newton
    Umieszczone 12 January 2017

    I find these article very useful and appropriate and also share them with my colleagues.

    • Jessica Brown
      Umieszczone 12 January 2017

      What a nice article. It keeps me reading more and more!

  • Cindy Jefferson
    Umieszczone 12 January 2017

    I found some very good ideas in your post which can help me! Thanks!

Add Comment