Egzamin na prawo jazdy to dla wielu jedna z bardziej stresujących chwil w życiu – pomijając
naprawdę talentowych, większość z nas nie czuje się jeszcze pewnie za kółkiem i bardzo
często skłonna jest do popełniania błędów. Właśnie dla takich osób szkoła jazdy OSK Lider
Szczecin przygotowała poniższą listę przydatnych wskazówek:

I. Bądź pewny na żółtym świetle

Na tym bardzo łatwo polec – przy żółtym świetle wielu niedoświadczonych kierowców
zaczyna wahać się pomiędzy zatrzymaniem a jazdą dalej. Niestety, jazda na czerwonym – a
do tego najczęściej to prowadzi – kończy się dla nas nie zdaniem egzaminu. Stąd najlepiej jest
albo nauczyć się szybko decydować, albo – jeżeli nadal nie czujemy się zbyt pewnie – przyjąć
zasadę, że zawsze zatrzymujemy się na żółtym

I. Pamiętaj o zielonej strzałce

Zielona strzałka na sygnalizatorze bywa problematyczna dla wielu kierowców, nawet tych z
wieloletnim doświadczeniem. Warto nauczyć się przed egzaminem, że pozwala ona na
warunkowy wjazd za sygnalizator i nie wahać się w sytuacjach, kiedy konieczne jest jej
wykorzystanie. Szczególnie, że naszą niepewność egzaminator odebrać może jako oznakę
niewiedzy.

II. Ronda – potencjalny problem

Wiele negatywnych ocen to rezultat wjechania za sygnalizator, na którym pali się czerwone
światło. Na rondach kursanci bardzo często nie dostrzegają sygnalizatorów ustawionych przed
drogą, na którą chcą wjechać.
Ronda – których lokalizacje gęsto znaleźć można w takich miastach jak Szczecin – mogą
okazać się dużym problemem, szczególnie dla niedoświadczonych kierowców. Szczególną
uwagę warto przykładać do sygnalizacji świetlnej, która – na rondzie – potrafi być mało
widoczna, a przez to łatwa do przeoczenia

III. Staraj się być dynamiczny…

Egzamin to nie szkolenie! Nie czekaj na podpowiedź czy zachętę do ruszenia ze strony
egzaminatora. Sam musisz wiedzieć, czy możesz wyjechać i czy nie wymusisz w ten sposób
pierwszeństwa.
Wbrew pozorom, egzaminator ocenia zazwyczaj nie tylko umiejętności, ale i samą postawę
kursanta – brak pewności siebie i oczekiwanie na polecenia nie rokuje dobrze dla przyszłego

użytkownika dróg. Dlatego w sytuacji takiej jak wyjazd z drogi podporządkowanej to do nas
powinna należeć decyzja, kiedy wyjedziemy i czy nie wymuszamy w ten sposób
pierwszeństwa. Tak samo na skrzyżowaniach z ruchem kierowanym – jeżeli nie będziemy
działać sprawnie i zdecydowanie, może kosztować to nas niezdany egzamin.

IV. …ale nie zapominaj o ostrożności

Poprzednia porada nie oznacza jednak, że za kółkiem powinniśmy od razu zgrywać Kubicę –
ostrożności nigdy za wiele, szczególnie jeżeli chodzi o pieszych na drodze. Przed przejściem
najlepiej zwolnić, zdjąć nogę z gazu i dać egzaminatorowi do zrozumienia, że chcemy się
zatrzymać. A już w żadnym wypadku nie najeżdżamy na pasy – nawet w trakcie normalnej
jazdy jest to raczej niemile widziane, a na egzaminie może skończyć się dla nas
niezaliczeniem.
Tak samo powinniśmy traktować też orientowanie się w sytuacji na drodze – przysłowiowe
„oczy dookoła głowy” to znacznie częściej konieczność, niż wybór. W wielu przypadkach
(cofanie się, wyjazd z parkingu itp.) samo skorzystanie z lusterek może okazać się
niewystarczające, żeby zadowolić egzaminatora – inaczej mówiąc, jeśli nie jesteśmy czegoś
pewni i możemy coś sprawdzić, zróbmy to

V. Przede wszystkim wypocznij

Tutaj nie ma lepszej rady, niż przyjechanie na egzamin w pełnej psychicznej – i fizycznej –
sprawności. Przed wyjściem warto sprawdzić, czy ma się przy sobie potwierdzający
tożsamość dokument – bez niego egzamin w ogóle nie dojdzie do skutku. Dodatkowo, w
przypadku potwierdzonej orzeczeniem wady wzroku koniecznie musimy mieć ze sobą
okulary lub „kontakty” – bez nich egzaminator ma prawo w ogóle nas nie dopuścić. I – na
koniec – jeżeli nie chcemy stać się bohaterem artykułu w lokalnej prasie kolorowej, na
egzamin przychodzimy trzeźwi.

VI. Wiedz, na ile możesz sobie pozwolić

Kiedy będziemy mieli już do czynienia z egzaminem praktycznym, to – po pierwsze – nie
powinniśmy kłócić się z egzaminatorem. Po pierwsze, w dużej mierze odpowiada on za twoje
bezpieczeństwo na drodze, i ma za sobą wystarczająco dużo doświadczenia żeby racja była
zazwyczaj po jego stronie. Po drugie – kłótnie najczęściej przynoszą odwrotny skutek.
Jeżeli naprawdę uważamy, że zostaliśmy niesprawiedliwie potraktowani, zawsze możemy
złożyć odwołanie lub zażalenie. Możemy napisać albo do WORDU, albo – jeżeli nie czujemy
się zbyt pewnie – od razu do marszałka województwa, któremu podlegają odpowiednia
organa kontroli (WORD i powinien przesłać to dalej, więc nie ma tu różnicy). Pamiętajmy
jednak, że skarga lub odwołanie muszą być umotywowane czymś więcej niż tylko naszą
oceną – jeżeli egzaminator rzeczywiście zachowywał się w nieodpowiedni sposób (zdarzały
się przypadki – nawet – molestowania czy aktów agresji), albo w danej sytuacji werdykt
rzeczywiście powinien zapaść na naszą korzyść, wtedy mamy rzeczywiście szansę coś
wskórać. W przeciwnych wypadkach marnujemy raczej nas czas i nerwy

Add Comment